baner tit


 
 

Na skutek decyzji Zarządu Powiatu, a w następstwie Rady Powiatu Zespół Ponadgimnazjalnych Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących, czyli budowlanka, jest likwidowany. Pod koniec maja ze wszystkimi pracownikami odbyły się rozmowy w sprawie przyszłej pracy.

Likwidacja po kosztach 



Zarządzeniem starosty powołana została komisja, która składa się z urzędników starostwa i pracowników szkoły. Jej zadaniem jest sporządzenie spisu majątku placówki, zamknięcie dokumentacji i dokonanie formalnego zakończenia likwidacji.
Nauczyciele w pierwszym tygodniu wakacji inwentaryzują pomoce dydaktyczne zgromadzone w pracowniach. Internat likwidują jego dotychczasowi wychowawcy. Za resztę majątku odpowiadają pracownicy administracyjni. Nie wiadomo, co stanie się z wyposażeniem kuchni. Na razie, decyzją starostwa, wszystkie sprzęty pozostają na swoim miejscu. Formalnie, zgodnie z harmonogramem, likwidacja zakończy się 31 sierpnia br.
Pod koniec maja wszyscy pracownicy wzywani byli do starostwa na rozmowy na temat warunków przyszłej pracy. - Czegoś takiego w życiu nie przeżyłam - mówi jedna z nauczycielek - czułam się jak na przesłuchaniu. Rozmowy przeprowadzane były przy włączonym magnetofonie.
- Najpierw kazano nam podpisać wypowiedzenie z obecnej pracy. To był warunek do podjęcia dalszych rozmów o nowym miejscu pracy. Uważam to za szantaż - mówi jeden z pracowników administracyjnych.
- Tak, zaproponowano mi przejście do innej szkoły na podobne stanowisko, tyle, że tracę na tym 600 zł miesięcznie. Kilka miesięcy temu z ust starosty, który odwiedzał szkołę i opowiadał o czekających nas zmianach, padały inne deklaracje - mówi kolejna osoba.

W efekcie pracy nie przyjęły dwie osoby. Jedna pracownica administracji i jedna nauczycielka. Ta druga to, uważana za jedną z najlepszych w mieście, matematyczka. Starostwo zaproponowało jej bliżej nieokreślone zajęcie w domu kultury. Sprawa zakończy się w sądzie pracy. Sytuacja jest co najmniej dziwna, biorąc pod uwagę fakt, że od września zacznie się ogólnoszkolna histeria z powodu obowiązkowego od przyszłego roku egzaminu z matematyki na maturze.
- Siedzę w swojej pracowni i czekam na decyzje - mówi nauczycielka przedmiotów zawodowych. - Klasa budowlana a co za tym idzie - pracownia ma być przeniesiona do samochodówki. Rozmawiałam na ten temat z dyrektorem Fajferem, ale usłyszałam, że póki nie otrzyma pieniędzy na adaptację pomieszczeń, to ciężko mu rozmawiać o tym, gdzie i jak będzie zorganizowana pracownia.

Starosta Piotr Kagankiewicz pytany, ile kosztuje likwidacja budowlanki, zapewnia, że… nic. - Odprawy emerytalne w liczbie sześciu trudno nazwać kosztami likwidacji szkoły, bo w innej sytuacji starostwo też by je poniosło. Przewidujemy ok. 400 tys. zł na remont i adaptację pomieszczeń w samochodówce. I ten wydatek trudno nazwać kosztem samej likwidacji. Na szeroko rozumiane doposażenie i remonty pomieszczeń, takich jak np. przeniesienie internatu do samochodówki, przeznaczymy 250 tys. zł. Na najbliższej sesji radni będą podejmować decyzję w tej sprawie.
Starosta nie potrafił powiedzieć, co stanie się z archiwum szkoły, które gromadzi dokumenty od ponad 50 lat. Większość dokumentów trzeba dalej archiwizować i zabezpieczyć. W siedzibach starostwa nie ma na to miejsca. Przekazanie dokumentacji w każde inne miejsce pociąga za sobą koszty.
Przeniesienie internatu z budowlanki do samochodówki skutkuje zmniejszeniem ilości miejsc noclegowych o ok. 30-40. Koszty ograniczenia internatu przejmą na siebie rodzice, którzy będą musieli w inny sposób zapewnić dzieciom nocleg w mieście.
Po likwidacji budowlanki starostwo zaoszczędzi rocznie ok. 800-900 tys. zł. Te pieniądze mają być rozdysponowane na inne szkoły. - W tej chwili trudno powiedzieć, w jakich proporcjach, i w jakim czasie gdzie trafią - przyznaje starosta Kagankiewicz. - Główny strumień dodatkowych pieniędzy trafi do mechanika i samochodówki, bo te dwie szkoły wymagają największego doinwestowania.

Po mieście krąży wiele plotek na temat dalszej przyszłości budynku i terenu po budowlance. Jaki rzeczywiście los czeka ten obiekt? - To że likwidacja szkoły opóźniła się o dwa miesiące, spowodowało, że na pewno po wakacjach nie rozpocznie tu działalności uczelnia wyższa - mówi Piotr Kagankiewicz. - Nie zdążą zorganizować naboru i warunków pracy. Rozmowy z inną firmą proponującą usługi oświatowe nie konkurencyjne dla powiatu trwają, ale za wcześnie, by o nich mówić. Najbardziej zaawansowane były rozmowy z Wyższą Szkołą Informatyczną w Łodzi, która jest uczelnią humanistyczną. Uczelnia chciała też otworzyć tu liceum katolickie, a być może i gimnazjum. Temat jest trudny, bo tego typu szkoła to konkurencja dla naszego szkolnictwa ponadgimnazjalnego.
Mój pomysł jest taki, by obiekt przejęła wyższa uczelnia, najlepiej techniczna. Podjąłem w tej sprawie rozmowę z rektorem Politechniki Łódzkiej. To się jednak szybko nie wydarzy.
Planem awaryjnym na ten rok jest prowadzenie dokształcania zawodowego przez wykładowców Politechniki Łódzkiej. Chodzi o dodatkowe zajęcia z matematyki i fizyki dla uczniów drugiej i trzeciej klasy liceum. Jesteśmy w trakcie pisania projektu na dofinansowanie tej działalności.

Ten doraźny pomysł, który trudno nazwać koncepcją na zagospodarowanie obiektów budowlanki, to w rzeczywistości zalegalizowanie korepetycji. To również potwierdzenie faktu, że poziom nauki w ponadgimnazjalnych szkołach ogólnokształcących bezustannie się obniża. Ta sytuacja oczywiście nie dotyczy wyłącznie naszego miasta i jest problemem ogólnopolskim.
Starosta przyznaje, że póki co, likwidacja jednej szkoły nie wpłynie na zmniejszenia liczebności klas w pozostałych placówkach. A w niektórych szkołach klasy 36-osobowe są normą. Można w takiej klasie dobrze uczyć matematyki, angielskiego i polskiego? - Komfort nauczania zderza się z ekonomią. Na razie przez 2-3 lata musimy jeszcze inwestować w infrastrukturę. Gdy powstaną nowoczesne, dobrze wyposażone obiekty, przyjdzie czas na następne kroki - mówi starosta. Ocenę za powiatową reorganizację oświaty starostwo otrzyma już w przyszłym roku.
Agnieszka Łuczak

----



Umożliwiamy Państwu kontakt z nami za pośrednictwem formularza
bezpośrednio ze strony
.

Skomentuj artykuł

 

 

  pasek dolny