Nie
każdy i nie co dzień ma możliwość uczestniczenia w obradach parlamentu,
a zwłaszcza, gdy jest to Parlament Europejski. O wielkim szczęściu i
wyróżnieniu mogą mówić uczniowie tomaszowskiego Gimnazjum
nr 7, którzy 20 czerwca, wraz z ponad 420 młodzieżowymi
przedstawicielami 18 państw europejskich, zasiedli w parlamentarnych
ławach w Strasburgu.
Decydować o losach Europy

Tomaszowscy gimnazjaliści w sali obrad plenarnych
Parlamentu Europejskiego.
Tomaszowianie pojechali do Francji dzięki udziałowi w programie
Euroscola organizowanym od kilku lat przez Parlament Europejski. - Aby
dostać się na obrady do Strasburga, musieliśmy wziąć udział w konkursie
Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce, które
zajmuje się wyłonieniem reprezentanta kraju i przygotować
kilkustronicową prezentację pokazującą działalność szkoły na rzecz
integracji europejskiej i szerzenia wiedzy o Unii Europejskiej.
Dodatkowo należało uzasadnić, dlaczego to właśnie my powinniśmy
pojechać na Euroscolę - opowiada Radosław Pająk, nauczyciel historii w
Gimnazjum nr 7, opiekun działającego od jesieni 2002 roku Szkolnego
Klubu Europejskiego „Eurotom".
Z każdego unijnego państwa do udziału w tegorocznej edycji programu
Euroscola wybrano tylko jedną szkołę. Wyjątek stanowili gospodarze,
których w Parlamencie reprezentowały dwie placówki. Do
Strasburga zapraszane są grupy uczniów liczące nie więcej niż 25
osób oraz trzech nauczycieli. „Siódemkę”
reprezentowali gimnazjaliści z klas pierwszych i drugich pod opieką
Radosława Pająka, Renaty Lewandowskiej i Sławomira Goździka. Patronat
nad wyjazdem objął prezydent Rafał Zagozdon, obdarowując grupę
jednakowymi koszulkami w narodowych barwach, czapeczkami z godłem kraju
oraz innymi gadżetami związanymi z Polską oraz naszym miastem i
powiatem (dzięki jednolitym strojom nasza grupa prezentowała się
wyjątkowo barwnie i wyróżniała się z tłumu niedbale ubranych
nastolatków). Gimnazjalistom towarzyszył wiceprezydent Waldemar
Wendrowski oraz dziennikarka naszej redakcji. Koszty podróży i
pobytu grupy w Strasburgu pokrył Parlament Europejski.
Celem programu Euroscola jest m.in. zapoznanie uczniów z pracą
Parlamentu Europejskiego, przybliżenie im spraw europejskich poprzez
całodzienne spotkania i dyskusje dotyczące najważniejszych spraw
europejskich oraz uświadomienie młodzieży znaczenia demokracji. -
Program ten jest kierowany do uczniów dwóch ostatnich
klas szkół ponadgimnazjalnych, w tym roku zrobiliśmy wyjątek,
zapraszając na obrady młodzież młodszą, bo 14- 16-letnią - mówi
Brigitte Schuler.
W Strasburgu zwykle (przez jeden tydzień w miesiącu) odbywają się sesje
plenarne, w których uczestniczą wszyscy eurodeputowani. Podczas
sesji Parlament debatuje nad wnioskami legislacyjnymi i głosuje do nich
poprawki przed podjęciem ostatecznej decyzji co do całego aktu. Wybrani
uczniowie w każdej ze szkół uczestniczących w programie jeszcze
przed przyjazdem do Strasburga również podzieleni zostali na
grupy, w których przygotowywali się do dyskusji nad określonymi
zagadnieniami. Grupy te spełniać miały role komisji parlamentarnych.
Młodzież też ma głos
- Do Strasburga dotarliśmy wieczorem, w przeddzień obrad. Nocleg
mieliśmy na obrzeżach miasta, więc nie zrobiło ono na nas
oszałamiającego wrażenia. Dopiero poranna przejażdżka autobusem przez
centrum pokazała, że jest to rzeczywiście piękne miasto - wspomina
Renata Lewandowska.
W Strasburgu pełno jest małych, kolorowych kamieniczek.
Szczególnie urokliwe jest centrum położone na wyspie, ze
wszystkich stron otoczone kanałami. Nie bez powodu uznane zostało przez
UNESCO jako światowe dziedzictwo kultury. Pisząc o Strasburgu nie można
pominąć historii. W wyniku odwiecznych walk Francji i Niemiec o
Alzację, miasto wielokrotnie zmieniało swoją przynależność państwową.
Dlatego od czasu, gdy swoją siedzibę znalazł tu Parlament Europejski,
stało się symbolem francusko-niemieckiego pojednania.
Kacper Cywiński po angielsku musiał przedstawić kolegom swoją szkołę i kraj.
onieważ Parlament zaplanował w szczegółach pobyt europejskich
delegacji młodzieżowych, należało stawić się tam wcześnie rano. Już sam
budynek, któremu nadano symboliczny kształt statku, a
którego budowa trwała 6 lat, zrobił na wszystkich ogromne
wrażenie. Naszą uwagę, jeszcze przed wejściem do budynku Louisa Weissa,
zwróciły tabliczki przykręcone do masztów, na
których powiewają flagi unijnych państw. Okazało się, że jest to
potwierdzenie, iż zostały one wykonane w Stoczni Gdańskiej. Kolejnym
zaskoczeniem była szklana kula, znajdująca się w centralnej części
dziedzińca Parlamentu Europejskiego. Nazwana Archikulą symbolizuje
Zjednoczony Świat, a jest dziełem polskich artystów Beaty i
Tomasza Urbanowiczów. Została przekazana Parlamentowi
Europejskiemu jako dar miasta Wrocławia.- To nie były jedyne polskie
akcenty tego dnia. Właśnie do domów rozjeżdżali się
parlamentarzyści, którzy przez kilka dni uczestniczyli w
obradach plenarnych Parlamentu. Do naszej grupy podszedł poseł Janowski
z Komisji Rozwoju Regionalnego i ciesząc się, że spotkał
rodaków, obdarował nas drobnymi upominkami - wspomina
wiceprezydent Waldemar Wendrowski.
Po kontroli bezpieczeństwa młodzież i opiekunowie zaproszeni zostali na
śniadanie, podczas którego zapoznani zostali ze
szczegółowym planem dnia. Potem wszyscy udali się do sali obrad,
gdzie zajęli miejsca posłów europejskich. Administratorzy
Parlamentu, którym przewodniczył Philip Otmar z Niemiec
przedstawili historię Parlamentu oraz Wspólnoty Europejskiej.
Każda szkoła miała również możliwość zaprezentowania siebie oraz
kraju, z którego przyjechała. Czasu na to było niewiele, a do
tego prezentacji trzeba było dokonać w obcym języku, innym niż
ojczysty. W imieniu gimnazjalistów z „siódemki"
przemówienie wygłosił Kacper Cywiński, uczeń klasy Ib. Po
prezentacjach przyszedł czas na pytania i dyskusje dotyczące Europy.
Naszych uczniów interesowało m.in. stanowisko Unii Europejskiej
w sprawie budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. Jak można się było
spodziewać, dostali odpowiedź wymijającą.
Małgosia Politańska odebrała puchar za zwycięstwo w grze Eurogame z rąk Philipa Otmara.
Wykwintny obiad w parlamentarnej restauracji zakończyła gra pod nazwą
Eurogame. Wszyscy uczestnicy Euroscoli podzieleni zostali na
czteroosobowe (międzynarodowe) drużyny. Za zadanie mieli odpowiedzieć
na 17 pytań dotyczących państw członkowskich Unii oraz jej historii. -
Trudność polegała na tym, że każde pytanie zapisane było w innym
języku, nie tylko po angielsku czy francusku, ale również po
hiszpańsku, bułgarsku czy czesku, tzn., w każdym języku państwa, z
którego przyjechała jakaś szkoła - wyjaśniają uczestnicy. Do
finału zakwalifikowano cztery drużyny. W dwóch z nich znalazły
się tomaszowianki Natalia Skowrońska i Małgosia Politańska. Po dogrywce
zwyciężyła drużyna Małgosi, w której oprócz Polki
znalazły się reprezentantki Luksemburga, Austrii i Hiszpanii. W nagrodę
wszystkie odebrały wielkie puchary z rąk Philipa Otmara. - To było
niezwykłe przeżycie. Gra pokazała nam, że aby osiągnąć sukces musimy
wspólnie działać i porozumiewać się niezależnie od barier
językowych - mówi Natalia. Pucharu nie zatrzyma. Będzie on
ozdobą sali Szkolnego Klubu Europejskiego w Gimnazjum nr 7.
Szklana
kula symbolizująca Zjednoczony Świat, znajdująca się na dziedzińcu
Parlamentu w Strasburgu, wykonana została przez Polskich
artystów Beatę i Tomasza Urbanowiczów.
Najważniejszym punktem pobytu w Parlamencie Europejskim były zebrania
grup roboczych w salach komisji, podczas których młodzież
rozmawiała m.in. na temat edukacji, demokracji, ochrony środowiska,
zachowania pokoju na świecie oraz przyszłości Europy. Wnioski z
poszczególnych komisji przedstawiono podczas posiedzenia
plenarnego. Każdy z nich poddano głosowaniu używając do tego
elektronicznych kart do glosowania, zupełnie jak podczas prawdziwych
obrad. Młodzież domagała się mi.in. zwiększenia ilości godzin na naukę
języków obcych oraz tego, żeby tych języków było w
szkołach kilka. (Jedyną grupą, która twierdziła, że każdemu
krajowi wystarczy język narodowy byli Francuzi. Zresztą ich zachowanie
budziło niesmak i konsternację wszystkich pozostałych
uczestników podczas całego pobytu w Parlamencie). Wiele uwagi
młodzi ludzie poświęcili również wykorzystaniu alternatywnych
źródeł energii, przestrzeganiu oraz łamaniu praw człowieka,
otwieraniu granic, które ułatwiają swobodne podróżowanie
i kontakty pomiędzy poszczególnymi nacjami.
Dzień w Parlamencie Europejskim zakończyło wspólne odśpiewanie
hymnu europejskiego i wręczenie drobnych upominków. - Dla nas
najważniejsze jest to, że udało nam się nawiązać kontakty z innymi
szkołami, a nasi uczniowie pozbyli się kompleksów i zobaczyli,
że wcale nie odstają od innych. Jak się okazało, mieliśmy o wiele
większą wiedzę merytoryczną od innych grup, jedyny nasz słaby punkt
stanowiła znajomość języków obcych. Inni posługiwali się nawet
kilkoma, my tylko angielskim lub niemieckim. Niektórzy jednak
dziwili się, że „dzieci z byłego bloku wschodniego” tak
dobrze mówią po angielsku - podsumowuje opiekun grupy Radosław
Pająk.
W drodze do Strasburga tomaszowscy gimnazjaliści zwiedzili
również Norymbergę (z jedną z piękniejszych europejskich
starówek), a wracając spędzili cały dzień w niemieckim Europa
Parku - największym europejskim parku rozrywki.
Marzanna Majewska
Wszystko co dobre szybko się kończy.
Ostatnia pamiątkowa fotografia przed budynkiem Parlamentu.
----
|