Tomaszowscy kawalerzyści zaliczyli doroczny egzamin z wychowania fizycznego.
Brygada w kondycji
Tydzień
temu w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale przeprowadzono
kompleksową kontrolę sprawności fizycznej kawalerzystów ze
wszystkich jednostek 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Oceny kondycji
żołnierzy dokonała komisja dowództwa wojsk lądowych pod
przewodnictwem podpułkownika Marka Oleszczuka.
Sprawdzian obejmował wszystkich żołnierzy sztabu brygady i kilkunastu
pododdziałów stacjonujących w garnizonach Tomaszowa i Leźnicy
Wielkiej. Każdy uczestnik egzaminu musiał zaliczyć konkurencje
wytrzymałościowe, siłowe i szybkościowe. Najważniejsze to bieg na trzy
kilometry, pływanie na czas w basenie, podciągnięcia na drążku lub
ugięcia ramion na ławeczce (tzw. pompki), bieg zygzakiem, bieg
wahadłowy albo skłony tułowia. Humory dopisywały. Po roku
systematycznych treningów szturmani zaliczali konkurencje
sprawnościowe bez obaw o wyniki.
Sprawdzian przeprowadzono szybko i sprawnie. Do egzaminu z podwładnymi
stanął dowódca 25. BKPow. gen. bryg. pil. Dariusz Wroński.
- Trudno zdawać egzaminy pod czujnym okiem dowodzonych żołnierzy, lecz
główną rolą dowódcy jest dawanie przykładu. Nie było więc
mowy o taryfie ulgowej - stwierdził generał Wroński. W swojej kategorii
wiekowej zaliczył wszystkie konkurencje na piątkę.
Udział dowódcy wpłynął mobilizująco na pozostałych
uczestników, którzy mieli okazję zmierzyć się z generałem
podczas biegu na trzy kilometry. Skrupulatnie porównywali
również swoje wyniki w pozostałych konkurencjach.
Wyniki egzaminu reszty kawalerzystów były równie wysokie.
Nie wypadało być gorszym, skoro dowódca brygady zaliczył egzamin
na piątkę. Szturmani potwierdzili kolejny raz, że sprawności fizycznej
można im jedynie pozazdrościć.
Mich.
----
|