.:DRZEWICA:.






do góry

Sobótki w Drzewicy odbywają się w pięknej scenerii – przy ruinach średniowiecznego zamku i tuż nad brzegiem rzeki. Zawsze towarzyszą im występy folklorystyczne oraz spływ łodziami. Takiego połączenia trudno szukać nie tylko w naszym powiecie

Wianki przy zamku


Występ wieczoru – „Drzewiczanie” w pełnej krasie

Występ wieczoru – „Drzewiczanie” w pełnej krasie


Imprezy organizowane przez Ośrodek Kultury oraz Urząd Gminy i Miasta mają niepowtarzalny urok. – W tym roku nawet pogodę udało nam się zaczarować – mówi z zadowoleniem dyrektor OKGiM Krzysztof Kowalski. Faktycznie, w ostatnim czasie sobota, 20 czerwca była jedynym dniem bez opadów.

Festyn rozpoczął się po godzinie 15.00 występami najmłodszych. Zainaugurowaligo uczniowie szkoły podstawowej z pobliskich Bielin, potem widownię oczarowały dzieci z Przedszkola Samorządowego, które wystawiły bajkę o złotej rybce. Próbkę swoich talentów dali również młodzi artyści z Ośrodka Kultury.

Zgodnie z tradycją sobótek, dominowała jednak muzyka ludowa. Przed publicznością zaprezentowały się zespoły folklorystyczne z Kół Gospodyń Wiejskich: „Perły Idzikowic”, „Radziczanki” i „Strzyżowianki”. Widać, że działalność KGW na terenie gminy prężnie się rozwija.

Wielkie zainteresowanie towarzyszyło spływowi łodziami oraz zawodom kajakowym, o których piszemy poniżej. Licealna młodzież pod opieką nauczyciela Andrzeja Króla zapraszała też do osady urządzonej w stylu staropolskim. Chętnych nie brakowało.


Czy wróżba się spełni?1

Czy wróżba się spełni?


O godzinie 20.00 sceną zawładnęli „Drzewiczanie” i „Mali Drzewiczanie”, którzy specjalnie na tę okazję przygotowali wiązankę pieśni i tańców ludowych. Kiedy zachodziło słońce zespoły utworzyły kolorowy orszak i wspólnie z burmistrzem Januszem Reszelewskim przeszły nad brzeg Drzewiczki. Tam, przy zapalonych pochodniach, zorganizowano główne obrzędy sobótkowe – puszczanie wianków i ogników z łodzi.

Później nadszedł czas na zabawę. Była wspólna biesiada przy ognisku, smaczny poczęstunek przygotowany przez panie ze „Złotej jesieni”, było wreszcie coś dla miłośników tańca. Zabawa z didżejem Filipem z Kielc trwała do pierwszej w nocy.
Za naszym pośrednictwem organizatorzy dziękują wszystkim, którzy pomogli w przeprowadzeniu festynu, w tym Zbigniewowi Tyce za udostępnienie kajaków oraz Stanisławowi Kwiatkowskiemu z Domaszna za wykonanie parkietu do tańca.



do góry


.:Drukuj stronę:.

.:Strona główna:.

.:Wyślij komentarz:.

.:Kontakt z redakcją:.