Do warsztatu
podjechała kobieta i pyta pracownika:
– Bardzo się spieszę, czy mógłby pan wzmocnić
klakson w moim samochodzie? Chciałabym, aby trąbił dwa razy głośniej.
– Dlaczego?
– Chyba mam zepsute hamulce…
* * *
Kobieta próbowała wsiąść do autobusu, ale jej
spódnica była za ciasna i nie mogła wejść do środka. Więc
sięgnęła do tyłu i poluzowała suwak. Jednak spódnica nadal
była za ciasna, więc jeszcze bardziej poluzowała suwak. Nadal nic. W końcu poluzowała suwak po raz trzeci.
Nagle poczuła parę rąk na swojej pupie, które
próbowały wepchnąć ją na pokład autobusu.
Kobieta odwróciła się z oczami pełnymi gniewu i powiedziała
pełnym oburzenia głosem:
– Proszę Pana nie znam Pana na tyle dobrze, aby
mógł Pan zachowywać się w ten sposób!
Na to mężczyzna uśmiechnął się i spokojnie oświadczył:
– Proszę Pani ja też Pani nie znam na tyle dobrze, aby pani
mogła rozpinać mój rozporek…!
* * *
Idzie kondukt pogrzebowy. Do mężczyzny idącego za trumną podchodzi
znajomy:
– Żona?
– Nie, teściowa.
– Też pięknie.
* * *
Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie:
– Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie
nieopisane, chociaż…
shift naciskany nogą. Oryginalnie.
* * *
Przychodzi zmęczony mąż po pracy do domu. Żona mówi do niego:
– Otworzyć Ci puszkę?
A mąż na to:
– Cipuszkę potem, teraz może coś zjemy…