TOP radzi
Koniec z plagą ulotek
na klatkach schodowych?
Natrętna reklama handlowa dociera wszędzie. Także na klatki schodowe naszych bloków. Czy to się może zmienić?
Stosy porozrzucanych ulotek i plakatów na schodach, korytarzach
i pod drzwiami do mieszkań, powtykane kartki reklamowe w szczeliny
drzwi wejściowych i na klamkach, pozaklejane ogłoszeniami tablice
informacyjne z komunikatami administracji domów i adresami służb
pogotowia, zapchane gazetkami skrzynki pocztowe – to prawie
normalność w każdym osiedlowym budynku, tam gdzie dostęp ma
nieograniczona ilość osób. I jak dotychczas nie było siły, żeby
to wykorzenić, a może brakowało skuteczności odpowiedzialnych za porządek. Jakoś tak przywykliśmy do tego, chociaż zwykle prawie każdego
to denerwuje.
Ale to może się wkrótce zmienić. Bez zgody administratora
budynku nie będzie można wywieszać ogłoszeń. To on decyduje, kto i co
może umieścić na tablicach ogłoszeniowych w budynkach i na częściach
przynależnych do tych nieruchomości.
Jak podaje Rzeczpospolita z 21 września, policja w Krasnymstawie na
Lubelszczyźnie, obwiniła przedsiębiorcę Macieja I. o to, że na klatkach
schodowych bloków należących do spółdzielni
mieszkaniowej, rozwiesił ogłoszenia dotyczące prowadzonej przez siebie
działalności gospodarczej, bez zgody spółdzielni. Czyli o czyn z art. 63 § 1 kodeksu wykroczeń. Przepis ten zakazuje m.in.
wywieszania ogłoszeń, ulotek i plakatów w miejscu publicznym lub innym bez zgody zarządzającego tym miejscem. Za takie miejsce uznała
też policja tablice ogłoszeniowe w blokach.
Sąd Rejonowy w Krasnymstawie przychylił się do ustaleń policji, że przed wywieszeniem ogłoszeń Maciej I. miał obowiązek skonsultować to z władzami spółdzielni i uzyskać stosowną zgodę. Tego jednak nie
zrobił.
Sąd wymierzył karę 300 zł grzywny i 200 zł nawiązki na rzecz
spółdzielni wskazując, że tablice ogłoszeniowe umieszczone w blokach nie są miejscem przeznaczonym do umieszczania ogłoszeń przez
dowolne osoby w wybranym przez siebie zakresie. To spółdzielnia
jako podmiot uprawniony do administrowania blokami mieszkalnym,
decyduje o tym, czy i jakie ogłoszenia mogą być w jej budynkach
wywieszane. Osoba, która chce umieścić ogłoszenie powinna
uzyskać zgodę.
Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Zamościu, do którego Maciej I. się odwołał.
Sprawa dotyczy budynku administrowanego przez spółdzielnię, ale równie dobrze dotyczyć to może wspólnoty mieszkaniowej
lub zakładu pracy, ze względu na podobny zakres czynności
administracyjnych związanych z zarządzaniem budynkami mieszkalnymi.
Trzeba mieć nadzieję, że ten precedensowy wyrok ostudzi nieco zapały
marketingowe niektórych handlowców, wykorzystujących
agresywną reklamę domową dla zwiększenia swoich obrotów i da
administracji naszych budynków skuteczną broń w zwalczaniu
piractwa ulotkowego.
Naszym rodzimym handlowcom radzimy więc uważać, bo zamiast
profitów i pożytków z tak prowadzonej reklamy, mogą
wyniknąć same straty, a i figurowanie w policyjnych rejestrach
wykroczeń do przyjemności nie należy.
Czesław J. Dudziński